Jaka jest, każdy wie – niby pomarańczowa, niby okrągła, a jednak z tej strony jej jeszcze nie znaliśmy.
Dzisiaj postanowiliśmy zobaczyć, co skrywa w środku i szybko przekonaliśmy się, że można z niej wyczarować wspaniałe gniotki oraz pachnące masy plastyczne.
Okazuje się, że można się nią nawet masować – oczywiście póki nie rozbroimy jej w całości!
P.S. Po zajęciach czekał na nas dyniowy poczęstunek.
Był po prostu pyszny!






