34 ROCZNICA POWSTANIA PSONI

Na zdjęciu dwóch mężczyzn i szesnaście kobiet we wspólnym pamiątkowym zdjęciu.

14 luty to wyjątkowy dzień, to nie tylko dzień zakochanych czy wspomnienie św. Walentego, ale przede wszystkim rocznica powstania POLSKIEGO STOWARZYSZENIA NA RZECZ OSÓB Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ INTELEKTUALNĄ KOŁO W PSZCZYNIE Z SIEDZIBĄ W PIASKU.

To już 34 lata służby, troski i realnego wsparcia osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz sprzężeniami. Lata wypełnione codzienną nauką, rehabilitacją, terapią, ale przede wszystkim – obecnością. Obecnością przy dzieciach, młodzieży i ich rodzinach. Obecnością mądrą, uważną i pełną serca.

Dziś chcemy z wdzięcznością przywołać sylwetki osób, które w szczególny sposób współtworzyły i współtworzą do dziś to miejsce i od lat nadają mu sens.

Stowarzyszenie zostało założone przez Panie zaangażowane w edukację i rehabilitację oraz zdeterminowane Matki, miedzy innymi przez Panią Teresę Buczak, Panią Jolantę Konieczny, Panią Marię Zieleźnik, Panią Różę Olszynkę, Panią Iwonę Jeczeń, Panią Augustę Gażę, Panią Jolantę Dulniok i Panią Krystynę Dmyterko.

W Domu Kulejących Aniołów niemal od początku pracują trzy wyjątkowe kobiety – kobiety o wielkiej empatii, intuicji i głębokim szacunku do drugiego człowieka.

Pani Krystyna Fuławka – postać znana w powiecie pszczyńskim, nietuzinkowa, wrażliwa, która potrafi ukoić niejedno zapłakane serce. Widzi więcej i dalej. Zna potrzeby rodzin, rodziców i opiekunów, zna także swoich pracowników – ich troski i możliwości. Przy niej nikt nie czuje się samotny.

Pani Dyrektor Katarzyna Labus – kochana, słuchająca, odpowiedzialna, niestrudzenie pracująca. To ona mierzy się z tonami dokumentów, które w realny sposób przekładają się na komfort życia dzieci i całych rodzin. Niejedną noc poświęciła na analizowanie możliwości, by objąć wsparciem jak najwięcej potrzebujących. Rozsądna, spostrzegawcza, ciepła w relacjach – zawsze znajduje czas dla drugiego człowieka.

Pani Kierownik Bogusława Bularz – obdarzona darem jednoczenia ludzi. Wnosi pogodę ducha, roztropność i mądrość. Niesie spokój i porządek. Dzięki jej zaangażowaniu i ogromnej pracy organizacyjnej możliwe są programy, turnusy, wycieczki i szkolenia. Ma serce pełne troski o podopiecznych i potrafi tę troskę przekuć w konkretne działania.

14 lutego powołano do życia naszą placówkę. Już od początku było wiadomo co chcemy robić, jak i dla kogo. Nasze cele były i są jasne – pomoc młodszym i starszym osobom z niepełnosprawnością, wsparcie ich rodzin, budowanie świata opartego na miłości, szacunku, zrozumieniu i empatii.

Święty Walenty przypomina nam, że prawdziwa miłość to czyn. Dlatego każdego dnia staramy się zrobić wszystko co możliwe, by przekazać naszym dzieciom całą naszą wiedzę, energię i siłę. By towarzyszyć im w trudnych chwilach i cieszyć się każdym, nawet najmniejszym postępem.

Dziękujemy wszystkim Pracownikom za ich oddanie, zaangażowanie i osobisty wkład. Za intelekt, serce, nieraz nieprzespane noce. Za to, że pomagają funkcjonować tym, którzy w życiu otrzymali mniej, a dla nas znaczą tak wiele.

Dziękujemy całemu Zarządowi, w szczególności Pani Barbarze Kania, najstarszej mamie ze Stowarzyszenia i naszej mentorce.

Dziękujemy za wzajemne wsparcie, za dobrą atmosferę, za zrozumienie. Za to, że nikt w naszej placówce nie jest samotną wyspą, że tworzymy jedną wielką rodzinę.

RODZINĘ, KTÓRA KOCHA.

Na zdjęciu stoją dwie kobiety i mężczyzna. Jedna z kobiet trzyma w rękach dużą białą filiżankę z kwiatkiem w środku i torebkę prezentową.

reszta zdjęć tutaj: https://www.facebook.com/photo/?fbid=1344114604428790&set=pcb.1344157174424533

Do góry